
And now I have green everywhere.
Vivid, bright green color is a discovery for me. Until now, when I decided to move away from my small pallet of colors (black, grey, white) I would choose red or very dark green. But when I saw that color – I went mad. I bought it in a spur of the moment, but I haven’t believed that I would make wool for myself. Wool is here already, and soon there will be a small sweater.


About yarn:
Merino 100%
180 grams / 677 m
1ply /Thick&Thin
Basiu niesamowita jest ta wełna.
OdpowiedzUsuńPiękny kolor ( mi przypomina kolor młodych listków:)).
Perfekt:)))
Sciskam
Asiu, dziękuję!
OdpowiedzUsuńPo wielu próbach z różnymi włóczkami mogę zdecydowanie polecić na ten typ włóczki, merino. Daje najładniejsze zgrubienia :)
Mój kolor (jak każdy zielony) i moja ulubiona faktura - cudo! Kupiłabym natychmiast! :)
OdpowiedzUsuńTak na marginesie, obserwuję nieco rynek, bo mnie ciągnie do lasu :) i widzę, że zwykle ręcznie przędzione włóczki są oferowane w niewielkich ilościach - jeden, dwa motki... a ja przyzwyczajona jestem kupować minimum kilogram?
Bag,te wiellkości wynikają z cen. Średnia cena moteczka ze 100 yardami,czyli 91m handspun Thick &Thin to 20-25dolarow/jedwab i kaszmir bedzie drozszy.Z kilograma może wyjść okolo 2500 yardow/jakies 2275m o wadze końcowej 90dag. Cena tego cuda 575 dolarow.
OdpowiedzUsuńAle jak coś,ja mogę zrobić :)
Beautiful color, like an apple, I love it!
OdpowiedzUsuń